Posts filed under 'Lifestyle'
Nebul
Nebul znajduje się 17 km na północ od Hammamet. Wzdłuż plaży, pomiędzy tymi dwoma miejscowościami ciągnął sie hotele. W stronę Tunisu wiedzie tutaj droga wg ulicy avenue Bourguiba. Idąc kilka przecznic dalej w kierunku morza dotrzesz do place 7 Novembre ze stacją kolejową. Autobusy mają tutaj dwa wspólne dworce, te które przyjeżdzają z Hammamet zatrzymują się przy ave Habib Thameur, a kursujące z miasteczek na przylądku Bon – przy ave Borguiba. Nebul posiada znacznie mniejszą bazę noclegową niż Hammamet, jednak nie jest ona jakoś wybitnie mała. Oto spis istotnych hoteli:
- Byzance
- Club Med Nabeul
- Fakir
- Pension el Habib
- Imene
- Les Jasmins
- Kheops
- Lido
- Monia Club
- Mustapha
- Pension les Oliviers
- les Pyramides
- Pension les Roses
- Saf-Saf
Add comment luty 23, 2009
Kebili
Malownicza oaza nawadniana źródłem Ras AI Ain, którego wody biegną prosto do dwóch cystern z czasów rzymskich. Niegdyś baza postojowa karawan i wielkie targowisko czarnych niewolników, głównie z Sudanu. Aż do ubiegłego wieku w okolicy żyły stada strusi, wytępione dla tłuszczu uważanego za cudowne lekarstwo na różne choroby.
Add comment październik 27, 2008
Humt Suk
Humt Suk (Houmt Souq), największe miasto Dżerby, rywalizuje z plażami o miano głównej atrakcji turystycznej. Z charakterystyczną ciekawą architekturą, sympatycznymi placykami i labiryntem wąskich, krętych uliczek ma spore szanse na wygraną. Ośrodek urzeka atmosferą. Jego klimat najlepiej oddają zaciszne uliczki medyny w porze nawoływania do modlitwy, gdy głos muezina zagłusza gwar dochodzący z targowisk.
Humt Suk od zawsze pełniło rolę ośrodka handlowego, a pochodzące stąd wyroby rękodzielnicze należą do najlepszych w Tunezji. Jedyne, co rozczarowuje w tym wyjątkowym mieście to woda – bieżąca jest nie do picia, słona i wątpliwej jakości.
Dwie główne ulice – ave Habib Bourguiba (biegnąca w kierunku północnym od centrum aż do portu), z dworcem autobusowym i postojem taksówek, oraz ave Abdelhamid el-Kadhi (okalająca wschodnią stronę miasta) – tworzą obszar w kształcie litery V, obejmujący większość zabytków, hoteli i restauracji. Od centrum do wybrzeża jest nie więcej niż 800 m. Ciasna i zwarta zabudowa miasta pozwala bez trudu dotrzeć do wszystkich ważniejszych zabytków na piechotę.
Labirynt wąskich uliczek i placów z kawiarniami tworzy stary targ w centrum miasta. Prosperujące tu sklepy z pamiątkami (wspaniałe i drogie wyroby rękodzielnicze) nastawiły się na zamożnych turystów, a właściciele przywykli do klientów niewykłócających się o cenę. Kilka starych funduków przypomina zamierzchłe czasy imperium osmańskiego, kiedy to przybywający do miasta handlarze zatrzymywali się w nich na nocleg.
1 comment sierpień 12, 2008
Tuniskie Bardo
Tuniskie Bardo jest najlepszym muzeum w kraju. Wizyta w nim to ważne i ekscytujące przeżycie. Zgromadzono tu większość ważniejszych znalezisk z licznych tunezyjskich wykopalisk. Muzeum słynie przede wszystkim ze wspaniałej kolekcji mozaik, które powstały na zlecenie zamożnych obywateli rzymskiej Afryki, a dziś są świadectwem ówczesnych obsesji, stylu życia oraz wierzeń Rzymian. W Bardo można podziwiać imponującą kolekcję marmurowych rzeźb, niestety, zniszczonych przez Wandalów, oraz zbiory Muzeum Islamskiego kontrastujące ze wszystkimi zgromadzonymi w budynku portretami, ponieważ muzułmańska sztuka koncentrowała się wyłącznie na motywach dekoracyjnych. Bardo warto odwiedzić choćby ze względu na sam budynek. Usytuowane na przedmieściu Le Bardo, około 4 km na zachód od centrum miasta, zajmuje dawny pałac Bardo, oficjalną siedzibę bejów husajnickich. Pierwszy pałac w tym miejscu wzniósł hafsydzki sułtan El-Mustansir (1249-1277). Władca także odnowił i przebudował akwedukty z Zaghwanu do Kartaginy, aby zaopatrywały w wodę jego siedzibę oraz medynę. Obecna budowla powstała pod koniec XVII w. i była sukcesywnie powiększana przez kolejne pokolenia Husajnidów do 1888 r., kiedy założono tu muzeum. Najlepiej przyjechać wcześniej, zanim zjawią się wycieczki grupowe, w porze lanczu lub przed zamknięciem. Latem warto rozpocząć zwiedzanie od drugiego piętra, ponieważ w godzinach popołudniowych robi się tam niezwykle gorąco. Na obejrzenie całych zbiorów potrzeba co najmniej pół dnia, więc lepiej przyjechać tu dwa razy, by nie zwiedzać w pośpiechu. Większość opisów jest wyłącznie w języku arabskim i francuskim.
Add comment czerwiec 5, 2008
Safakis
Najciekawszym zabytkiem Safakisu, drugiego co do wielkości miasta Tunezji, jest najpiękniejsza w kraju, świetnie zachowana i do dziś zamieszkana medyna. Ponieważ miasto omija większość grup turystycznych, panuje tu spokój zachęcający do pozostania na kilka dni.
Wybrzeże wokół Safakisu było zamieszkiwane już za czasów Fenicjan, ale żadne z powstałych wtedy miast nie zyskało większego znaczenia. Sytuacja zmieniła się w VIII w., kiedy Arabowie zbudowali Safakis. W połowie IX w. Aghlabidzi wznieśli potężne mury obronne – ich przydatność można było ocenić już w XI w., podczas najazdu Hilalitów. Safakis oparł się tej inwazji i wyrósł na ważny ośrodek na południu Tunezji. W XIV w. kontrolował całe wybrzeże aż po Trypolis w Libii, a do początku XVII w. był niezależny od centralnego rządu w Tunisie.
Obecny wygląd miasto zawdzięcza Francuzom, którzy pod koniec XIX w. zbudowali ville nouvelle na południe od medyny i rozwinęli port, aby móc eksportować fosforyty z kopalni w Gafsie.
W przeciwieństwie do nowego miasta, centrum ma zwartą zabudowę. Większość instytucji oraz atrakcji turystycznych skupia się w ville nouvelle, między medyną a portem. Główna ulica ave Habib Bourguiba biegnie na południowy wschód od stacji kolejowej przez centrum.
Add comment czerwiec 2, 2008
Bulla Regia
Bulla Regia słynie z osobliwych willi Rzymian. Jest to jedyny przykład klasycznego podziemnego miasta. Aby uciec przed skwarem płynącym z nieba, przemyślni mieszkańcy wznieśli domy, których jedno piętro wystaje nad ziemię, a drugie jest ukryte pod powierzchnią.
Wbrew pozorom są to domy bogatych Rzymian, zwykle obszerne i eleganckie, z dziedzińcami otoczonymi kolumnadą. Budynki noszą nazwy związane z odkrytymi w nich mozaikami. Niektóre z nich przeniesiono do Muzeum Bardo, wiele pozostawiono jednak na miejscu.
Zwiedzanie willi to unikalna szansa obejrzenia całego pokoju w rzymskim domu, bez potrzeby wyobrażania sobie jego wyglądu na podstawie ledwie wystających z ziemi fragmentów ścian.
Tereny te były zamieszkiwane na długo przed przybyciem Rzymian, o czym świadczą rozsiane na wzgórzach wokół miasta dolmeny (grobowce z okresu neolitu). W V w. p.n.e. w ramach planu zmierzającego do przekształcenia doliny Medżerdy w pola uprawne, Kartagińczycy zbudowali osadę Bulla. Słowo „Regia” dodano do nazwy w czasach, gdy miasto stało się stolicą jednego z krótkotrwałych królestw numidyjskich, tolerowanych przez Rzymian po upadku Kartaginy.
Pod rządami rzymskimi mieszkańcy się wzbogacili, czerpiąc zyski z wysokich plonów pszenicy uzyskiwanych z żyznych pól w dolinie Medżerdy. Szczytowy okres rozwoju miasta przypada na II i III w. n.e. – większość wspaniałych zachowanych budynków pochodzi z tego okresu. Bulla Regia była również okupowana przez Bizantyńczyków, którzy wybudowali fort, ale po najeździe Arabów w VII w. musieli opuścić miasto.
Wędrówka pośród zabytkowych budowli stanowi niezapomniane przeżycie. Wizytę w Bella Regia można zacząć od niewielkiego muzeum, które dostarczy podstawowych informacji o historii miasta.
Wejście na teren starożytnej osady jest naprzeciw muzeum, z lewej strony term Memmy - nazwano je tak od imienia żony cesarza Septymiusza Sewera. Jest to najbardziej rozległa z zachowanych naziemnych budowli, z wysokimi murami i salami, wokół których biegną arkady z pomieszczeniami gospodarczymi dla służby i niewolników. Idąc w kierunku północnym, dochodzi się do pierwszych podziemnych domów w bogatej dzielnicy miasta. Nad ziemią wyglądały zupełnie jak inne rzymskie wille z tego okresu. Części naziemne wznoszono wokół centralnego, otwartego dziedzińca, pod którym budowano podziemne pokoje.
Pierwszy z nich to Dom Skarbów - nazwany tak dlatego, że podczas wykopalisk znaleziono w nim dużo bizantyńskich monet. Schodząc w dół wyraźnie odczuwa się spadek temperatury. Podążając dalej na północ, mija się kościoły bizantyńskie z kolumnami i dużą chrzcielnicą na planie krzyża. Dalej na północ stoi kolejna podziemna willa – Dom Pawia - mozaikę przedstawiającą tego ptaka przeniesiono do Muzeum Bardo. Po drugiej stronie drogi stoi bardzo elegancki Dom Polowań. Centralną częścią rezydencji jest podziemna sala obwiedziona kolumnadą, której strop wspiera osiem filarów. Ogromna jadalnia obok dziedzińca z podłogą pokrytą mozaiką daje wyobrażenie, jaki tryb życia prowadzili mieszkańcy domu. Na górze można obejrzeć bardzo schludne latryny, ustawione w szeregu przy prywatnej łaźni. Całość to prawdziwa perełka architektury.
Mozaikę ze scenami polowania pozostawiono jedynie w Nowym Domu Polowań. Mimo że brakuje całkiem dużych fragmentów, widać ogólny obraz wraz ze sceną polowania na lwa. Pod ziemią kryje się pięciokolumnowa sala z podłogą w geometryczne wzory.
Ścieżka na północ od głównego skupiska willi wiedzie do Domu Amfitryty, w którym znaleziono najpiękniejsze, świetnie zachowane mozaiki, przedstawiające portret Wenus w otoczeniu dwóch centaurów: jeden, pociągany za włosy, wygląda na zszokowanego, drugi – na lekko zaskoczonego.
Kierując się na południe, można dojść do najstarszej zachowanej willi, Domu Połowów. W podziemnej części kiedyś działała fontanna. Niewielki pokój kryje mozaikę tematycznie związaną z nazwą domu. Idąc ścieżką na zachód, mija się niewielki kopiec – z jego szczytu warto popatrzeć na panoramę miasta.
Po zejściu z kopca należy się trochę cofnąć i skręcić na ścieżkę wiodącą na wschód do forum. Od wschodu jest otoczone ruinami kapitolu, a po północnej stronie stoi świątynia Apollina, w której odkryto wspaniały posąg Apolla, wystawiony w Muzeum Bardo.
Na południe od świątyń znajduje się rynek, a jeszcze dalej niewielki, ale doskonale zachowany teatr ze sceną ozdobioną dużą mozaiką z niedźwiedziem. W szczególnie dobrym stanie jest widownia. Warto zwrócić uwagę, że jej trzy pierwsze rzędy są specjalnie poszerzone i osłonięte niskimi ściankami – prawdopodobnie były to miejsca dla VIP-ów. Na południowy zachód od teatru widać ruiny małej świątyni Izis, egipskiej bogini, która była modnym dodatkiem do rzymskiego panteonu.
Na wzgórzu za muzeum jest mnóstwo wartych obejrzenia neolitycznych grobowców.
Add comment marzec 5, 2008
